Pielgrzymki rowerowe


Idź do treści

Częstochowa

Kronika > Rok 2011


W dniach 11-14 sierpnia 2011 r.
w Grupie 4 a - ROWEROWEJ Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej Nr 300 jechało 196 osób.

Wspomnienia

Czym była dla mnie pielgrzymka????


Witajcie, Mam na imię Marcin i pierwszy raz byłem na takiej pielgrzymce.
Był to dla mnie bardzo szczególny i niesamowity czas; czas spędzony w całości z drugim człowiekiem i wewnętrznym pogłębieniem wiary.

Na tą pielgrzymkę wybierałem się z dużą niepewnością ,bo oprócz tego, że byłem uczestnikiem, to jeszcze posługiwałem muzycznie grając na gitarze.
Otóż w ramach małych wyjaśnień; Ja i Diakonia Muzyczna zostaliśmy zapisani przez Daniela (kierowcę) który czuwał nie tylko nad naszym, ale i nad wszystkich bezpieczeństwem.

Trud pielgrzymowania gdzie samemu zmagam się ze swoimi słabościami, pomoc innym na trasie, i pełne uczestnictwo w Eucharystii powodowało u mnie niesamowite „nakręcenie” do dalszego pozytywnego działania i świadczenia o Jezusie Chrystusie.
Ostatni dzień tj.14/08 był bardzo szczególnym dniem. Kiedy wyruszyliśmy rano w drogę to po kilku godzinach jazdy miałem wypadek, gdzie ucierpiała noga i dwie ręce. Gdy dotarliśmy na Górę Św.Anny to pomoc jaką wówczas otrzymałem sprawiła, że mogłem dalej grać na instrumencie.

Wejście na Jasną Górę bardzo przeżyłem, a moment w którym można było ukłonić się Matce Bożej zrobił na mnie duże wrażenie.
Cieszę się, że dotarłem i że mogłem ofiarować swoje intencje (z którymi jechałem), podziękować za dar posługi na pielgrzymce i za tych wszystkich ludzi z którymi podróżowałem i tych których spotykałem na trasie.

Chciałbym jeszcze podziękować:
1-Panu Bogu, że pozwolił posługiwać muzycznie na pielgrzymce
2-Danielowi, że Nas zapisał i czuwał nad naszym sprzętem muzycznym
3- Panu Jackowi , za dobre zorganizowanie i działanie na pielgrzymce
4-Księdzu Konradowi i Księdzu Tomaszowi, za piękne świadectwa życia i wiary, i że pozwolili nam (jako grupie muzycznej) dużo pokazać i grać na Chwałę Pana
5-Wszystkim Uczestnikom , bo to Wy też poprzez swoje działanie i uczestnictwo; nas muzycznych wzmacnialiście

Jest taka piosenka:

„Jesteśmy piękni Twoim pięknem, Panie!
Jesteśmy piękni Twoim pięknem, Panie
Ty otwierasz nasze oczy na piękno Twoje Panie!
Ty otwierasz nasze oczy, Panie!
Ty otwierasz nasze oczy na piękno Twoje, Panie!
Ty otwierasz nasze oczy, Panie na Twoje piękno!„

Chwała Panu.


"Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" bo Pan jest moją Mocą...

Migawki z pielgrzymki : zielony krajobraz prześwietlony słońcem... chłodne wnętrza kościołów... poranna mgła i kropelki rosy na rzęsach - czy to tylko rosa była?... przy zasypianiu - przed oczami asfalt i wirujące przednie koło...

To był bardzo trudny czas - mierzenia się z własną słabością, z lękami, z emocjami, z uwiązaniem do pracy, z cudzym narzekaniem, z bezradnością wobec słabości brata czy siostry, z niechcianymi uczuciami... Czas w biegu, czas w zadyszaniu, czas w niedoczasie...

I w tym całym pośpiechu i gonitwie za grupą - a jeden raz nawet p r z e d grupą;-) - spotkałam Jezusa. Szedł do mnie przez całe to wzburzone morze, a każdy Jego krok wygładzał kolejne zmarchy w moim sercu... Spotkałam Go tam, naprawdę!
Był blisko, tuż-tuż, w drugim człowieku - umęczony na postoju... śpiewający ze mną na głosy... cierpliwie przeczekujący moje ruszanie z miejsca... holujący Michała... wysłuchujący wynurzeń na temat powołania... zasypiający podczas konferencji... szukający schronienia przed burzą... zawracający po mnie, kiedy się wygruchałam z brzdękiem i łomotem na prostej drodze...
Jezus Chrystus był w tym wszystkim i w wielu innych momentach - tuż przy mnie. Bliżej już chyba się nie dało...

To Jego Mocą dojechaliśmy na miejsce, to Jego Mocą staliśmy się siostrami i braćmi, to Jego Mocą znikało gdzieś całodzienne zmęczenie i troski, kiedy tylko zaczynaliśmy wieczorną posługę, i mam nadzieję - i wierzę - że z Jego Mocy dalej będziemy czerpać w naszym życiu tu-i-teraz...

Plany na przyszły rok? Chciałabym móc spędzić więcej czasu u stóp Matki Bożej :-) po prostu z Nią zostać - skoro właśnie do Niej jechałam, a cały szlak przemierzyłam u boku Jej Syna...

No i - oczywiście - będę śpiewać Tobie, MOCY MOJA... magda

Strona główna | Aktualności | Najbiższe spotkanie | Plany | Kronika | Galeria | Polecane publikacje | Kontakt | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego